poniedziałek, 29 września 2008

Co zastałam po powrocie

Kraj przywitał nas słońcem, które już jednak nie grzało aż tak szaleńczo. To jednak co rozbawiło mnie i rozgrzało w tym zimnym, polskim powietrzu znajduje się poniżej:


Taką oto rzecz zastałam, potykając się o nią na moich "pseudoschodkach". Nadmieniam, że Tomek odklejał ją mając Królika w jednym ręku, torbę w drugiej i wcale przy tym ładnie nie mówił ;)

Dla takich szaleńców warto żyć!

Póki co, odsyłam do: Zdjęć Królikos Traveller oraz na Podróże

Brak komentarzy: