Zawieszenie Matki na jakiś miesiąc wcale nie oznacza, że jej tu nie ma. Myśli o Was drodzy czytacze zawsze ciepło i uśmiechem, którego ponoć ostatnio trochę mniej na matkowym licu.
Jak się Matka ogarnie zawodowo, znajdzie czas na kolejną polemikę, krótkie recenzje życia codziennego, książek, relacji i innych drobnostek. Chwilowo jednak, życie Matki obfituje w nadmiar komputera czyt. poranne aplikowanie do firm różnych, przedpołudniowe domykanie obowiązków w pracy, popołudniowe ogarnianie domu, wieczorne i nocne zamykanie ogólnopolskiego projektu, który Matkę "zabił czasowo", ale już wkrótce finalizuje się cudem, albo raczej dobrą wolą ludzi, którzy jeszcze chcą i mają siłę pracować przy nim non profit (!) ufając dzielnie, że zapłata obfita czeka na nich w niebie.