wtorek, 30 września 2008

Z serii słownik króliczy

Zagadka dla czytaczy

Co w słowniku Królika znaczy:

  1. Pffffff
  2. abu
  3. aaA (z akcentem na ostatnie "a")

poniedziałek, 29 września 2008

Co zastałam po powrocie

Kraj przywitał nas słońcem, które już jednak nie grzało aż tak szaleńczo. To jednak co rozbawiło mnie i rozgrzało w tym zimnym, polskim powietrzu znajduje się poniżej:


Taką oto rzecz zastałam, potykając się o nią na moich "pseudoschodkach". Nadmieniam, że Tomek odklejał ją mając Królika w jednym ręku, torbę w drugiej i wcale przy tym ładnie nie mówił ;)

Dla takich szaleńców warto żyć!

Póki co, odsyłam do: Zdjęć Królikos Traveller oraz na Podróże

sobota, 27 września 2008

Wróciliśmy

Wypoczęci
Wyżsi o 2 cm.
Z gilami do pasa - ale co tam
Chwilowo kurujemy, a jeszcze parę dni temu wyglądaliśmy tak:


oraz tak:



poniedziałek, 8 września 2008

Jadę na urlop z Królikiem

Jeszcze tylko dwa dni i wsadzam Królika z jego misiami w walizkę, bierzemy za rękę mojego T., i wylatujemy do ciepłych krajów razem z boćkami.
Królik wchodzi w okres książkowego dwulatka, o wszystkim chce decydować, mówiąc swoje stanowcze "A", rozkazuje swoim królowcowym ruchem ręki, a babcia z dziadkiem chodzą jak Król(ik) zadecyduje, ba, nawet biegają. Nie istnieje nic "za chwilę", musi być "tu i teraz" i "natychmiast"...ech. Zatem urlop spędzę (ja straszliwa matka stawiająca granice) na odkręcaniu Królika z jego widzimisiów dziadkowych.

"Mój piasek!"

sobota, 6 września 2008

Znowu sobota...

... i to sobota znad Księgi Daniela podczas snu Króliczego. Jutro zaczynam zajęcia z 19 osobową grupą dzieci o bardzo wysokich wymaganiach i dużej żywotności. W związku z tym mikrostres pożera mnie od samego rana. Pracuję z "zielonymi" dziećmi już od 7 lat i przynosi mi to wiele satysfakcji oraz bolącego brzucha, gdy już wszystkie nerwy po przeprowadzonej lekcji zejdą. Nie raz słyszałam, że prościej uczyć Dzieci Narnii - ich wdzięczność jest bowiem niewspółmierna, a i nad ich zachowaniem łatwiej jest zapanować. Czy to nie paradoks? Tak, tak...paradoksem jest to, że te pragnące wolności dzieci chcemy nawet w niedzielę posadzić w ławkach na 2X45 min. i wymagać bezwzględnego poddania.