Taak, oczywiście. Wcale sobie nie radzę z brakiem Szamirskiej tu na miejscu. Na tę okoliczność przesłuchałam dzisiaj kazania wujka KaSo pt. "Zyski pomimo strat" i stwierdziłam, że jest jednak najczęściej słuchanym przeze mnie kaznodzieją.
Czytam o tym, co słychać w Crowborough i stwierdzam, że do własnego życia potrzebujęwielkiego szkła powiększającego, bo chyba oślepłam na Bożą łaskę, której przecież jest tak wiele, ot chociażby taki Królik...
Czytam o tym, co słychać w Crowborough i stwierdzam, że do własnego życia potrzebujęwielkiego szkła powiększającego, bo chyba oślepłam na Bożą łaskę, której przecież jest tak wiele, ot chociażby taki Królik...
... i co z tego, że kaszlący.

