czwartek, 11 grudnia 2014

Życie

Jak się człowiek, Matka znaczy, usamodzielniła to nagle czas jej się skurczył do rozmiarów szybkiego wieczora pt. pranie, lekcje, zmywanie, okupacja kompa przez Królika. (Mhm, teraz pisze na telefonie, można).
Szczerze mówiąc wyjście spod "kościołowego" klosza dało Matce popalić równo. Świat zaskoczył ją perfidnością, wyrachowaniem, zdradą, kłamstwem i wszystkim co "najlepsze". Miasto odarło z marzeń, że można zarobić na chleb będąc humanistą, a życie nawet nie zaskoczyło przewidywalnoscią ludzkich zachowań.
Wniosek jest jeden i nawet pozytywny, im więcej zainwestujesz, tym większe masz prawdopodobieństwo, że coś z tego wyciągniesz.
Prawdopodobieństwo jest tu jednak słowem kluczem.