O tak. Zanim powiedział to współczesny Dr House, wielokrotnie powtarzał tę kwestię niejaki Herkules Poirot. Cóż, zarówno jeden jak i drugi mieli rację. W obliczu tego jakże cudowne jest to, że niektórzy mówią prawdę, nawet jeśli nie jest ona święta. Matkę Królika ujmuje taka prawda bardziej niż niejedno wypowiedziane w dobrej wierze fałszywe słowo, lub tzw. przemilczenie istotnych faktów.
Najbardziej jednak kłamią Ci, którzy mówią, że nie kłamią. Oznaczać to może, że zaczęli być może wierzyć w to co mówią. Niektórzy też nieświadomie, albo celowo - bardzo świadomie kłamią o miłości. Nieee, ja nie kłamię myślisz sobie, żyję w prawdzie tak jak przystoi. A Matka Królika i owszem kłamie, że wcale nie czyta S.Meyer :) nie mylić z J.Meyer. Tak czy inaczej zarówno jedna jak i druga z innych powodów wyklętą jest.