Dokładnie! Już wiem dlaczego we wszystkich szkołach woźne i dyrekcja ganiali nas za czarne podeszwy butów. Nie tylko już ja to wiem, ale i Julita też wie, wiedzą też dziewczyny, które zmywakami i różnymi chemikaliami, na kolanach, próbowały doczyścić makabryczne czarne kreski zostawione owymi czarnymi podeszwami na jasnej wykładzinie w Narnii.
Oczywiście jestem niemota i nie wzięłam dziś aparatu do Narnii, a było co fotografować - sprzątanie na całego, przystrajanie sali na Wigilię, segregowanie gier, wynoszenie śmieci.
Oczywiście nie obeszło się bez krzyków Matki Królika na rozkosznie nic nie robiących chłopców, dla których robota była za ciężka, za mokra, za brudna, za długa.
Tak czy inaczej, wzywam was wszyscy uczniowie, nie noście butów z czarną podeszwą w szkole, zmiłujcie się nad woźnymi.
Oczywiście jestem niemota i nie wzięłam dziś aparatu do Narnii, a było co fotografować - sprzątanie na całego, przystrajanie sali na Wigilię, segregowanie gier, wynoszenie śmieci.
Oczywiście nie obeszło się bez krzyków Matki Królika na rozkosznie nic nie robiących chłopców, dla których robota była za ciężka, za mokra, za brudna, za długa.
Tak czy inaczej, wzywam was wszyscy uczniowie, nie noście butów z czarną podeszwą w szkole, zmiłujcie się nad woźnymi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz