Matka czyta wieczorami i tramwajami. Tytuły i autorów z różnych względów zostawia często dla siebie, no chyba, że czyta Biblię.
"W dyskusyjnej sali umysłu Rincewinda tuzin różnych emocji poderwało się na nogi i zaczęło krzyczeć. Ulga perorowała w najlepsze, kiedy Szok zabrał głos w kwestii formalnej. Zaraz po nim Oszołomienie, Zgroza i Poczucie Straty zaczęły bójkę, która zakończyła się dopiero wtedy, kiedy Wstyd zajrzał przez drzwi frontowe, żeby sprawdzić co się właściwie dzieje".
"Wiedział, że Dwukwiat nie tylko patrzy na świat przez różowe okulary...postrzega go też różowym mózgiem i słyszy różowymi uszami".
Jakże zgrabnie powyższe fragmenty oddają wewnętrzne oraz zewnętrzne otoczenie Matki, każdy bohater książki zawsze znajdzie swoje obicie w obserwowanym przez nią świecie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 maja 2011
poniedziałek, 19 lipca 2010
Myśli Matki Królika
Młodzi ludzie pozwalają mi patrzeć na świat z innej perspektywy. Od wielu lat obserwuję ich, uczę się nowych rzeczy, zawiązuję nowe przyjaźnie i modlę się bardzo, aby młodość wewnętrzna w nich pozostała. Czasem zdaje mi się, że oni więcej kochają, więcej przebaczają, są czytelni. Tak, ich Matka Królika się nie boi, bo nawet jeśli kłamią - robią to w sposób tak nieudolny, że zaraz muszą się do tego przyznać.
A teraz uwaga, cytat (dla niektórych już znany) dedykowany wszystkim młodziakom kochanym od 12 do 23 i więcej, jeśli tylko się w tym odnajdują.
"Nie starzeję się z nimi, a ich wciąż przybywa. Nie są obłudni, nie noszą maski, chętnie się modlą i zawsze są blisko. Nie potrafią rozgrywać, nie tworzą pozorów, martwią ich rzeczy proste i czas tracą dla zwykłych rozmów. Są biedni bogactwem swoich rodziców, wierzą w zbawienie milionów". /LML/
A teraz uwaga, cytat (dla niektórych już znany) dedykowany wszystkim młodziakom kochanym od 12 do 23 i więcej, jeśli tylko się w tym odnajdują.
"Nie starzeję się z nimi, a ich wciąż przybywa. Nie są obłudni, nie noszą maski, chętnie się modlą i zawsze są blisko. Nie potrafią rozgrywać, nie tworzą pozorów, martwią ich rzeczy proste i czas tracą dla zwykłych rozmów. Są biedni bogactwem swoich rodziców, wierzą w zbawienie milionów". /LML/
poniedziałek, 10 maja 2010
Wykopane z książki
"Religijne stacje radiowe i telewizyjne, a także niektóre książki i czasopisma, niewiele mówią o Bożym milczeniu. Według nich Bóg mówi wylewnie, nakazując temu pastorowi zbudować nową świątynie, a tamtej gospodyni założyć nową firmę internetową. Bóg reprezentuje sukces, pozytywne nastawienie, poczucie spokoju, ciepły blask. Dla odbiorców raczonych takimi inspirującymi opowieściami spotkanie z milczeniem Boga jest porażające. Odbierają je jako szokujący wyjątek i dowód na własną nieudolność.
W rzeczywistości tym wyjątkiem jest radosny optymizm współczesnej, nastawionej na konsumenta wiary".
W rzeczywistości tym wyjątkiem jest radosny optymizm współczesnej, nastawionej na konsumenta wiary".
/P. Yancey, Prayer: Does It Make Any Difference?/
Z autopsji wiem i zgadzam się. Wystarczy poczytać Psalmy.
środa, 21 kwietnia 2010
Dzienniki L. - Ponad światem
"Modlitwy zapisuję z kawałkach papierowych serwetek. Zatrzymuję się na chwilę nad świeżo wyprasowanymi ścierkami i wącham je na tyle długo, na ile pozwala uciekający bezlitośnie czas. Wierzę w to, że Bóg odnajduje wszystkie słowa w moim sercu i wyszywa dla mnie kolejny dzień kolorowymi nićmi Królestwa.
Kiedy nikt nie widzi czytam historię Izraela i Judy zapamiętaną przez Izajasza i uczę się na pamięć psalmów, które pomagają na smutne dni".
LML
Kiedy nikt nie widzi czytam historię Izraela i Judy zapamiętaną przez Izajasza i uczę się na pamięć psalmów, które pomagają na smutne dni".
LML
piątek, 5 marca 2010
Fragmenty czyta matka Królika
"Nawiasem mówiąc, jeśli spojrzysz na Jonasza, odkryjesz, że opisany tam “wieloryb” [ang. "whale"] – to nie jest tak naprawdę wieloryb, ale wielka ryba – i nie ma to wielkiego znaczenia. Rzeczywisty sens tej opowieści jest taki, że Bóg jest znacznie bardziej miłosierny niż “prorocy”, że łatwo porusza go skrucha i że nie ograniczą go nawet wysocy rangą duchowni, których sam Bóg osadził na ich urzędach".
J.R.R. Tolkien, List do Michaela, 24 kwietnia 1957 r.
A wiecie, że wyżej wymieniony był jednym z tłumaczy Biblii w Anglii. Tzw. Biblii Jerozolimskiej?
J.R.R. Tolkien, List do Michaela, 24 kwietnia 1957 r.
A wiecie, że wyżej wymieniony był jednym z tłumaczy Biblii w Anglii. Tzw. Biblii Jerozolimskiej?
Subskrybuj:
Posty (Atom)