Matka Królika robi porządki przed zimą. Sprząta gruntownie swoje myśli i serce z rzeczy niepotrzebnych. Jak się ogarnie ze swojego ogólnego (co było do przewidzenia) rozczarowania to się reaktywuje albo i nie. Oby tych rozczarowań było coraz mniej Matko Królika i obyś nie musiała spogladając w lustro mówić później: "Osz Ty durna!"
1 komentarz:
do zimy jeszcze daleko, tyle porządków można jeszcze zrobić...Zawsze lubiłam Twoje myśli zostawiane i tu i w innym miejscu, nadal je lubię. Nie zatrać się w tych porządkach :)
Wiesz, w takich sytuacjach zwykłam mawiać do siebie: ot, durna owieczka, uśmiechnęłam się do Twojego określenia. bardzo mocno i najcieplej Cię pozdrawiam...
Prześlij komentarz