Pffff - autobus
Abu - buty (teraz już mówi na nie inaczej - tapcie, to chyba od kapci)
aaA - spać

Królik namiętnie zbiera magnesy z pewnych serków. W związku z tym mam już oklejoną w domu całą lodówkę.
Dziś rano przynosi mi do łazienki magnes z jaszczurą i mówiąc swoim królikowym „A, a, a!” pokazuje mi miejsce pod taboretem przy umywalce.
- No co? – pytam – chcesz tam włożyć magnesik?
- Eeee – odpowiada,.
Dalej próbuję się szykować, a Pi swoje... Zaglądam więc pod taboret i co tam widzę? Stare mieszkanko Randala, które Tomek pożyczył dla rybek na wieczne oddanie. Dopiero później przypomniałam sobie, że kiedy Pio chciał bawić się domkiem, ja zawsze mówiłam:
- Nie wolno, to jest mieszkanie Randala!