
Zaczęło się dawno temu w maju 2005 roku. Wierzyć lub nie, przeżyłam w związku z pisaniem tu i ówdzie osobistą autoterapię, zdobyłam bardzo ludzkiego przyjaciela, świadczyłam o Jezusie, a później inni mi świadczyli :), albo też modlili się w chwilach ciężkich. Poznałam wielu ciekawych ludzi, z którymi kontakt utrzymuję do dziś. Odważyłam się na bardzo jawne wyrażanie samej siebie, co później odchorowałam, ale człowiek uczy się na błędach.
A wy oceńcie. Czy blogowanie to dobra rzecz?
1 komentarz:
mnie na tym etapie trudno ocenić (nie mam tak długiego stażu), ale jak narazie nie jest źle.. no i myślę, że blogowanie wciąga..
Prześlij komentarz