Wróciłam z jednodniowego wypadu do Warszawy, na zlot młodzieży okręgu centralnego. Zlot oczywiście jeszcze trwa, ale ja, jako że jestem starą młodzieżą musiałam wrócić wczoraj. Odpoczęłam tam nieludzko, uśmiałam się po pachy, zostałam siłą i podstępem zaciągnięta do Złotych Tarasów. Uświadomiłam sobie, że Adaśko nie ma już 13 lat, choć zdarza mu się mówić do mnie ciociu. Ponad wszystko jednak wiele się nauczyłam i trochę z tego co dostałam od Szefa - "sprzedałam" tu i ówdzie.
Aaale, ja to właściwie nie o tym chciałam, ale o YOU CAN DANCE, tym poniżej.

Komentarze pozostawiam Szanownym Czytaczom :)
3 komentarze:
hahaha, jaka synchronizacja !!! Powinniśmy przejść do następnego etapu :)
Wspaniale! Lepiej niż you can dance!
Bo to była w końcu Mega Hiper Impreza ;p ... ale takich giętkich to jeszcze nie widziałam, także mój głos jest na TAK! :)
Prześlij komentarz