wtorek, 18 listopada 2008

Wydaliśmy za męża


Sobota była pełna wrażeń, a najfajniejsi byli rycerze. Prawda Asiu? Wydaliśmy za męża naszą słynną KSZ KSZ, łamaczkę męskich serc, buntownika z wyboru.

Pan Juśkiewicz prezentował się bardzo ładnie, choć jego modlitwą od rana było: "Panie, niech już będzie 18.00". Ślub był o 16.00

Zimno było jak "pierun", ale jak widać na załączonych obrazkach - wesoło.

A jak prezentowała się Pani Juśkiewicz?
To widać poniżej.


A razem prezentowali się o tak:


Zatem, kto następny? Zdaje się, że Julita.


Fot. T.Głaz (osobisty)

2 komentarze:

Joanna Nowosielska pisze...

Szczerze, dawno nie byłam na tak urokliwym ślubie ... choćby ze wzgl na piękny wygląd młodych i efekty specjalne, jak rycerze we własnej osobie :)

Phoebe pisze...

rycerze piękni i harcerze wspaniali... wszyscy razem wzięci= szaleni:P