środa, 26 listopada 2008

Listopadowe senności

Gdybyśmy mogli, to byśmy spali z Królikiem cały dzień - byśmy...
Listopad nastraja mnie tak sennie, że z trudem klecę pisma w pracy, a Psalmy nastrajają mnie melancholijnie, tak że moimi schowanymi w wyobraźni oczami widzę, jak Bóg ubiera się w światłość, niczym w płaszcz i sunie na skrzydłach wiatru /Ps 104/ - piękny Psalm, polecam Czytaczom.

Jeszcze nie ma 16.00, a za oknem już się ściemnia - byle do wiosny!

5 komentarzy:

JB pisze...

ech ta pora usypiająca...
żeby nadal mieć dostęp do mojego bloga, musisz zmienić adres linku na: qfoisqchaproposdemoi
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

"Gdybyśmy mogli, to byśmy spali z Królikiem cały dzień"
Ja gdybym mógł to bym wcale nie wstawał ;-)

Boo pisze...

Ja też bym pospała, aaaaaaaaa

Joanna Nowosielska pisze...

Ufff, bo już myślałam, że tylko ja zasypiam dosłownie gdzie się da! :) Byle do nowego roku i od razu się obudzimy :)

Unknown pisze...

jednak bardziej byle do wiosny niż o Nowego Roku :)