Moje rozmowy z Królikiem zaczynają przybierać bardzo ciekawą formę. Indoktrynacja wszechstronna zaczyna przynosić owoce:
Seria tolkienowska
- Piotruś? Kim jest tata?
- Siobitem
- A mama?
- Elfitiem! I Piotuś teś elfitiem!
Seria teologiczna
- Pomodlimy się?
- Tat, ale mamusia, Pana Jeziusia nie ma.
- Jest Piotrusiu, tylko go nie widać
- Pan Jeziuś jeśt! I Pan Bód teś.
- Pan Bóg stworzył zwierzęta i powiedział:
- One sią doble!
Szanowni Czytacze, pomódlcie się o Królika i wszystkie dzieci zawiatrówkowane.
3 komentarze:
Indoktrynacja pełną parą :) A za Piotrusia się pomodlę, mam nadzieję, że już wkrótce nie będzie śladu po wiatrówce..
I Piotuś teś elfitiem! - nie no... nie wierzę... :P
A i tak , najlepszy jest: "Łujet Psiemet bo ma atobuś Itaruś"...
Prześlij komentarz