Rozgadaliśmy się dziś z dzieciakami na szkółce, niezwyczajnie. Czasem wydaje mi się, że po zamknięciu drzwi dużej sali, kiedy wszyscy rodzice i dorośli już wyjdą (tu uchylę rąbka tajemnicy) sama staję się jedną z nich i wspólnie odkrywamy Boże tajemnice ukryte w Słowie.
Jak wiele można usłyszeć, jak wiele się nauczyć, kiedy dzieciom pozwoli się mówić ich językiem, nigdy nie przestanie mnie to zadziwiać. W ich oczach tak wyraźnie widać świadomość tego, że Bóg jest Bogiem Obecnym.
Modlitwa z nimi dała mi oddech świeżości, wolności wzniesionych w górę rąk...są mi tak bliscy i tak piękni.
Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. /Mat.18.3/
Jak wiele można usłyszeć, jak wiele się nauczyć, kiedy dzieciom pozwoli się mówić ich językiem, nigdy nie przestanie mnie to zadziwiać. W ich oczach tak wyraźnie widać świadomość tego, że Bóg jest Bogiem Obecnym.
Modlitwa z nimi dała mi oddech świeżości, wolności wzniesionych w górę rąk...są mi tak bliscy i tak piękni.
Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. /Mat.18.3/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz