poniedziałek, 11 maja 2009

Wpisu pokonferencyjnego nie będzie...

... bo konferencja konferencją, a Bóg działa wszędzie. Pytanie tylko czy mamy otwarte oczy i co chcemy widzieć. Szczęście, czy nieszczęście? Sukces, czy porażkę?
I nic więcej nie napiszę, ale chętnie odwiedzę młodzież w sobotę, żeby podzielić się wcale nie pokonferencyjnymi wnioskami.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

odwiedzisz? uuu, brzmi groźnie ;)

JB pisze...

...bo Gorzatka jest super fajna i mądra i do wniosków dochodzi na podstawie autopsji..

Boo pisze...

no i żeś się wygadała, wrrrr
:P:P:*

m.glaz pisze...

@ Tanathos - nie będzie tak groźnie, chyba, że objawi mi się jakiś ignorant ateista

@ JB - nie mniej super fajna i mądra niż Ty Kochana

@ - musiałam się wygadać, żeby nie było skuchy i rozczarowanka.

m.glaz pisze...

at Magda oczywiście miało być