Kto mnie bliżej zna, ten wie, ze sezon na listy trwa u mnie cały rok. Jedne wysyłam, inne zostawiam w szufladach, jeszcze inne wysyłam w balonach do nieba. Teraz jednak nadeszła prawdziwa pora na listy, bo ktoś miły od maków w przedziale poleciał daleko za morze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz