- Piotruś, a może tutaj się pobawisz - proponuję Królikowi przed przechowalnią dla dzieci w Ikei. Królik robi zdegustowano-smutną minę i mówi.
- Tutaj? A dlaczego ta pani ma trąbę? Ja nie chcę, bo pani ma trąbę i nie zostanę!
(Pani opiekunka, żeby zapanować nad dzieciarnią po prostu mówiła do nich przez megafon)
- I oddaję Ci Boże tą noc... - modlę się schematycznie razem z Królikiem
- Jak oddajesz? To weź oddaj! - mówi całkiem słusznie Królik i sugeruje, żeby to zrobiła w widoczny, fizyczny sposób.
"Mam trzy latka, trzy i pół
Sięgam miarę no i bach"
- Tutaj? A dlaczego ta pani ma trąbę? Ja nie chcę, bo pani ma trąbę i nie zostanę!
(Pani opiekunka, żeby zapanować nad dzieciarnią po prostu mówiła do nich przez megafon)
- I oddaję Ci Boże tą noc... - modlę się schematycznie razem z Królikiem
- Jak oddajesz? To weź oddaj! - mówi całkiem słusznie Królik i sugeruje, żeby to zrobiła w widoczny, fizyczny sposób.
"Mam trzy latka, trzy i pół
Sięgam miarę no i bach"
2 komentarze:
jak zwykle teksty fenomenalne!!!
ale on jest świetny!
Prześlij komentarz