niedziela, 17 maja 2009

Refleksje posobotnie

To bardzo proste przyjść raz kilka miesięcy na młodzieżowe, jako ktoś kto "był" i mieć coś do powiedzenia. O wiele trudniej trwać w tym "byciu" tydzień w tydzień i zawsze być pełnym świeżości.

Nigdy nie zapomnę pierwszego spotkania z młodymi ludźmi (wtedy to jeszcze było gimnazjum). Tych wpatrzonych we mnie kilkunastu par oczu, które były jednym wielkim znakiem zapytania. A później, pamiętam modlitwę wśród drzew, noc przegadaną i przemodloną, albo tą na dworcu w Warszawie.
Pamiętam każdą sobotę i chwile kiedy było naprawdę ciężko, a wtedy niosła mnie Wasza młodość...i te śniadania na trawie, nocne warty (jaka ja już jestem stara) i moje załamane ręce, że gdzieś mi się w tym Wielu zgubicie pośród tysiąca ludzi, że nie zdążymy na pociąg, że ktoś się znowu zakocha, a właściwie nie ktoś tylko na pewno Kaśka...

Dziękuję Wam za te kilka lat i za wczoraj. Za nową jakość i za bycie sobą.
Dziękuję Bogu za starych i nowych Was.

poniedziałek, 11 maja 2009

Wpisu pokonferencyjnego nie będzie...

... bo konferencja konferencją, a Bóg działa wszędzie. Pytanie tylko czy mamy otwarte oczy i co chcemy widzieć. Szczęście, czy nieszczęście? Sukces, czy porażkę?
I nic więcej nie napiszę, ale chętnie odwiedzę młodzież w sobotę, żeby podzielić się wcale nie pokonferencyjnymi wnioskami.

wtorek, 5 maja 2009

Obraza Majestatu Matki Królika + dodatek

Uprzejmie informuję, że Matka Królika została urażona niemożliwością dalszego słuchania (bez dodatkowych opłat) Last.fm w związku z tym przeniosła swoje niszowe upodobania w inne miejsce, z "lastem" żegnając się ozięble.

***

Dodatek:

Ja, syn mój, lider młodzieżowy mój i syn lidera :) Jednomyślność każe nam nawet podobnie ubierać dzieci.

niedziela, 3 maja 2009

Boże Dzieci

Rozgadaliśmy się dziś z dzieciakami na szkółce, niezwyczajnie. Czasem wydaje mi się, że po zamknięciu drzwi dużej sali, kiedy wszyscy rodzice i dorośli już wyjdą (tu uchylę rąbka tajemnicy) sama staję się jedną z nich i wspólnie odkrywamy Boże tajemnice ukryte w Słowie.
Jak wiele można usłyszeć, jak wiele się nauczyć, kiedy dzieciom pozwoli się mówić ich językiem, nigdy nie przestanie mnie to zadziwiać. W ich oczach tak wyraźnie widać świadomość tego, że Bóg jest Bogiem Obecnym.
Modlitwa z nimi dała mi oddech świeżości, wolności wzniesionych w górę rąk...są mi tak bliscy i tak piękni.


Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. /Mat.18.3/