wtorek, 9 marca 2010

Jahwe, Noemi D.

Który zwołałeś potwory morskie, nasączyłeś oceany.

Któremu gubimy się w sukienkach, którego szukamy.

Lecisz w pocie pszczoły uwikłanej w nektar.

Jesteś poród ziemi, kiełkujący hektar.

Wymyślają małpom od Adama i Ewy, próbują Cię zgubić.

A Ty od zawsze do zawsze. Dajesz się lubić.


Noemi D. to taka więcej niż znajoma, która pozwoliła mi przetrwać zimowe zaspy w latach przeszłych i bez względu co na jej temat jest sądzone, mam do niej wielki sentyment. Jest bardzo lirycznym i bardzo chorym Świadkiem Jehowy.




Brak komentarzy: