Dzieci chorują :(, a Matka Królika przeżywa różnorodne okresy buntu w związku z tym i jest jej bardzo, bardzo przykro. Daleka jednak jest od wyznawania czegoś, czego nie widać, a jednak modli się tak jak potrafi i Królik też się modli tak jak potrafi. O lekarzy, o szpital... o to żeby Joachim po ich interwencji już nie chorował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz