niedziela, 29 sierpnia 2010

Matka Królika jest trochę smutna

Ale tak już jest skonstruowany ten świat, że czasem trzeba się posmucić, a wtedy serce staje się lepsze. Na tę okoliczność kropla liryki, adekwatnej do sytuacji:

KŁAMCA, L.M.L.

„Dozgonny zakaz miłości” – wrzasnął

tysiącem rozbitych kawałków myśli,

które, zamknięte na wiele dni

nocą nie mogły zasnąć.



„Co robisz!” – uderzył słowem

wbijając się w kąt sumienia

tak, aby nie dać wytchnienia

w miejscu nazwanym domem.



Zawołał głośno – „Uciekaj!”

kłamstwo podając z uśmiechem,

które odbiło się echem

we wszystkich częściach człowieka.



A później odszedł przegrany,

krzycząc i dławiąc się grzechem

tę marną mając pociechę,

że wszedł na grunt zakazany.

Brak komentarzy: