Ale tak już jest skonstruowany ten świat, że czasem trzeba się posmucić, a wtedy serce staje się lepsze. Na tę okoliczność kropla liryki, adekwatnej do sytuacji:
KŁAMCA, L.M.L.
„Dozgonny zakaz miłości” – wrzasnął
tysiącem rozbitych kawałków myśli,
które, zamknięte na wiele dni
nocą nie mogły zasnąć.
„Co robisz!” – uderzył słowem
wbijając się w kąt sumienia
tak, aby nie dać wytchnienia
w miejscu nazwanym domem.
Zawołał głośno – „Uciekaj!”
kłamstwo podając z uśmiechem,
które odbiło się echem
we wszystkich częściach człowieka.
A później odszedł przegrany,
krzycząc i dławiąc się grzechem
tę marną mając pociechę,
że wszedł na grunt zakazany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz