Tą piosenkę zapewne niejeden z Was pamięta z przedszkola, albo z pierwszych klas szkoły podstawowej. Ja i Karolina pamiętamy ją też z zajęć na studiach :) bardzo nieładnie również przerobioną na Panią Wiosnę, która była radosna z wiadomych sobie powodów (na tego bloga się to nie nadaje niestety - cenzura Matki Królika).
No ale, ja przecież nie o tym chciałam.
Jesień mili Państwo, zawraca mi w głowie masakrycznie. Na pracy papierkowej trudno się skupić, myślami jestem gdzieś w lesie, albo przy oknie w kuchni Elfindale. Do ucha R.Siemianowski czyta mi fragmenty "Powrotu Króla" - czyta, bo jak słusznie zauważyła pewna bliska mi osoba, czytając samodzielnie książkę na ulicy można się zabić. Zatem słucham sobie i odlatuję gdzieś, gdzie wszystko jest dobre lub złe, czarne albo białe, a wokół tańczą sobie kolorowe liście i jest tak bardzo inaczej od tego, co było jeszcze rok temu.
Życzę miłej jesieni.
No ale, ja przecież nie o tym chciałam.
Jesień mili Państwo, zawraca mi w głowie masakrycznie. Na pracy papierkowej trudno się skupić, myślami jestem gdzieś w lesie, albo przy oknie w kuchni Elfindale. Do ucha R.Siemianowski czyta mi fragmenty "Powrotu Króla" - czyta, bo jak słusznie zauważyła pewna bliska mi osoba, czytając samodzielnie książkę na ulicy można się zabić. Zatem słucham sobie i odlatuję gdzieś, gdzie wszystko jest dobre lub złe, czarne albo białe, a wokół tańczą sobie kolorowe liście i jest tak bardzo inaczej od tego, co było jeszcze rok temu.
Życzę miłej jesieni.
3 komentarze:
Jesień tegoroczna jest cudna, rozpieszcza kolorami, złocistością, słońcem. Wczoraj podziwiałam jesienny las i intensywność barw...Tak lubię jesień, że czasem latem w niej jestem, wszak jesień to także stan duszy :)
Jestem gdzieś blisko Ciebie w jesiennieniu Twoim :)
Dziękuję, że jesteś w tym jesiennieniu także i tutaj :)
Jesteś?
Prześlij komentarz