Matka z Królikiem wróciła z śródwakacji zmęczona własnymi przygodami zdrowotnymi. "Nie tak sobie to wyobrażałam" - stwierdziła Shamirska w przedostatnim dniu mojego pobytu w Krowie (tak określił nazwę miasta Królik). Ja również więcej spodziewałam się po swoim własnym organizmie, no ale cóż. Okazuje się, ze w przeważającej ilości przypadków nasze oczekiwania zderzają się boleśnie z rzeczywistością i sęk w tym, żeby wtedy nie dać się zwariować.
Tak czy inaczej przez tych kilka dni doświadczyłam tak wielu skrajnych uczuć, od galopującej tęsknoty, przez nadmiar szczęścia podczas wieczornych rozmów i spacerów przesiąkniętych spokojem, aż do bezradności połączonej z dręczącą ciekawością jak przeciętny Anglik poradziłby sobie finansowo, gdyby ceny w sklepach pomnożyć mu cztery razy, a zarobki pozostawić na tym samym poziomie :)
Wniosek nasuwa się sam - POLAK POTRAFI!
W tym miejscu wraz z Królikiem pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania, za opiekę nad nami, znoszenie naszych humorów, dokarmianie nas, wożenie niebieskim hamochodem i traktowanie jak VIPów, choć wcale sobie na to nie zasłużyliśmy.
Dzięeeeekuuuujeeemyyyy!
Tak czy inaczej przez tych kilka dni doświadczyłam tak wielu skrajnych uczuć, od galopującej tęsknoty, przez nadmiar szczęścia podczas wieczornych rozmów i spacerów przesiąkniętych spokojem, aż do bezradności połączonej z dręczącą ciekawością jak przeciętny Anglik poradziłby sobie finansowo, gdyby ceny w sklepach pomnożyć mu cztery razy, a zarobki pozostawić na tym samym poziomie :)
Wniosek nasuwa się sam - POLAK POTRAFI!
W tym miejscu wraz z Królikiem pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania, za opiekę nad nami, znoszenie naszych humorów, dokarmianie nas, wożenie niebieskim hamochodem i traktowanie jak VIPów, choć wcale sobie na to nie zasłużyliśmy.
Dzięeeeekuuuujeeemyyyy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz