niedziela, 26 września 2010

Dzieci, dzieci

Matce Królika czas spędzony z dziećmi uciekł dziś jak przy najlepszej książce. Nie ma lepszej motywacji od dwudziestu uśmiechniętych buziaków i wspólnie prowadzonej lekcji. Dzieci mają w sobie coś niezwykłego, co zawsze i wszędzie będzie mnie zachwycać. Przy nich nawet najnudniejsza lekcja wydaje się wielką przygodą, a nieznane słowa odkrywają swoje nowe znaczenie. Cukierki są bardziej słodkie, a Modlitwa Pańska rozbrzmiewa echem w sercu.

Brak komentarzy: