Tak, tak. Usunęłam post. Z bardzo, że tak się wyrażę, osobistych względów. Było tam o piżamach, Richardzie Hammondzie i porannej kawie bez pośpiechu.
Dziś natomiast jako zadośćuczynienie trosk moich osobistych (choć wcale nie tak wielkich) dostałam w prezencie odwiedziny młodego człowieka, który przygotowuje się do wykładu nt. nieśmiertelności duszy. Rozmawialiśmy dobre półtorej godziny dochodząc do wspólnych, zaskakujących wniosków dotyczących życia, śmierci, Boga i religii. Dodawaniu tego co zbędne, zapożyczeniach kulturowych i celowości misji ewangelizacyjnych. Kiedy zadowolony opuszczał mnie z zapisanym telefonem i umówionym kolejnym spotkaniem wyraził swoją aprobatę co do otwartości umysłu "naszych kręgów".
Pytanie tylko czy Matka Królika reprezentuje "nasze kręgi"? I czy ten post również usunie?
PS. Kurs Alfa jakby ktoś się pytał zareklamowałam.
Dziś natomiast jako zadośćuczynienie trosk moich osobistych (choć wcale nie tak wielkich) dostałam w prezencie odwiedziny młodego człowieka, który przygotowuje się do wykładu nt. nieśmiertelności duszy. Rozmawialiśmy dobre półtorej godziny dochodząc do wspólnych, zaskakujących wniosków dotyczących życia, śmierci, Boga i religii. Dodawaniu tego co zbędne, zapożyczeniach kulturowych i celowości misji ewangelizacyjnych. Kiedy zadowolony opuszczał mnie z zapisanym telefonem i umówionym kolejnym spotkaniem wyraził swoją aprobatę co do otwartości umysłu "naszych kręgów".
Pytanie tylko czy Matka Królika reprezentuje "nasze kręgi"? I czy ten post również usunie?
PS. Kurs Alfa jakby ktoś się pytał zareklamowałam.
*Piosenka umarłego, J.Tuwim

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz