Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 października 2018

Oświata inaczej

Znaczy się Matka od kilku lat pracuje w oświacie normalnie, nie zaś dochodząc jak to było w latach poprzednich.

Cudów i wianków nie ma tu końca, gdyż od mojego z roku 2013 nie zmieniło się nic. Przepraszam, nauczyciele dostali podwyżki (jakieś sto złotych z groszami).

Matka wraca z pracy komunikacją miejską bo dodatek motywacyjny nie wystarcza na benzynkę dla szofera i pisze (wraca do pisania) na telefonie.

Lubi Matka dzieci (szczególnie te, które już potrafią się komunikować) i pracę w przedszkolu miejskim sobie ceni, gdyby nie te Cuda i Wianki, o których wkrótce.

czwartek, 2 września 2010

Królik przedszkolak

Drodzy Państwo, Królik dziś przeżył drugi dzień przedszkola. Kiedy przyszłam po niego o godzinie 15, usłyszałam na "dzień dobry" jego wyrzut: "Ale popatrz, ja wcale jeszcze nie pomalowałem!". Cóż za skrajna odwrotność tego, co działo się jeszcze rok temu.
Chyba nie muszę mówić jak dumna i blada chodzi Matka Królika, kiedy inne dzieci w szatni ryczą łzami wielkimi, a Królik ze stoickim spokojem zakłada kapcie i mówi: "W przedszkolu jest fajnie!", po czym daje mi buziaka i ucieka do sali.

czwartek, 18 marca 2010

Skrzywienie zawodowe

O Matko Królika! Ciężki los jest matki pedagoga, który widzi koleżankę po fachu usiłującą zainteresować dzieci, a w oczach ma wypisaną szaro-szarawą rutynę. No cóż, nie wiem jak bym wyglądała pracując w ten sam sposób od kilku lat, ale... inne mamy były zadowolone, bo nie mają rentgena w oczach i nie są pedagogicznie skrzywione. Wniosek jednak mój jest, że wizerunek przedszkolanki bardzo powoli przechodzi ewolucję z nieumalowanej i niepachnącej cioci kloci w sweterku, na panią w dżinsach i T-shitcie, z tysiącem pomysłów w głowie. Nasza pani klasyfikuje się gdzieś pomiędzy, a Królikowi sławetna zabawa wiosenna, która od stu tysięcy lat znana jest w polskich przedszkolach, a mianowicie "Pączki, listki, kwiatki"* podobała się bardzo - a jeszcze bardziej dlatego, że znał ją już ze żłobka.


* Dziecko wyciąga rączki do góry i pokazuje, że najpierw na drzewach pojawiają się pączki (ręce zaciśnięte w piąstkach), później listki (otwarte dłonie) i kwiatki (otwarte dłonie z rozłożonymi palcami).