niedziela, 24 sierpnia 2008

Myśli niedzielne

Chciałoby się dużo myśli wywlec tutaj, ale nie czas i miejsce. Będzie więc tylko jedna: Warto być pewnym tego co się w życiu robi, ale też na tyle mądrym, żeby wiedzieć, kiedy zejść ze "sceny". Można też być wrednie mądrym i zejść tak, żeby zrobić komuś problem...
Strach pomyśleć,co to byłoby za zwierzę ze mnie, gdybym nie starała się iść po Jego śladach, gdybym nie starała się robić kroków wiary i posłuszeństwa.
Masz pytanie?
Nie jestem religijna, kocham Jezusa!

Brak komentarzy: