„ A coś na blogu napiszesz o kawiarence?” – zapytała Kasia
Oj wiele, wiele mogłabym pisać, ale zawarłyśmy pakt, że nikomu nie powiemy o czym rozmawiałyśmy, a tym bardziej mężydłom.
Tak czy inaczej spotkanie nasze zaczęło się o godzinie 17:00 wygonieniem Jacka G. Nie wszystkie kobitki się stawiły, dlatego czym prędzej zlot owy trzeba powtórzyć w pełnym składzie. Ciekawe kogo tym razem Szamirska wystylizuje, a kto opowie swoją historię miłości i jakie "rajtki" będą wtedy w modzie.
A teraz przydałoby się wkleić zdjęcie kawy, ale nie mam.
Dobranoc, względnie Dzień Dobry.
3 komentarze:
"mężydłom" phi, ale słowo :P
Hahahaahahahah:) Tekst świetny! Najbardziej mi się rajtki podobają :D Ja po wczorajszym wieczorze czuję się cudnie! Już się nie moge doczekać kiedy znów was zobacze!
ale mężydło to wcale nie jest brzydki wyraz... to czułe słówko ;) spotkanko cudne :)
Prześlij komentarz