
Królik lubi oglądać ze mną ilustracje Nasmitha. "Ja bym tam chciał być" - mówi. No cóż, ale od czego jest fantazja, jak to śpiewają Fasolki (chyba) w pewnej piosence :).
Bo fantazja, fantazja,
bo fantazja jest od tego,
aby bawić się, aby bawić się,
aby bawić się na całego...
Albo popłynąć białym statkiem do Valinoru.
2 komentarze:
JA TEŻ CHCE TAM BYĆ!!!
Bardzo budujący wpis :] ;-)
Popłyniemy Tanatosiu i do Valinoru, i gdzie tam jeszcze nas fantazja poniesie.
Prześlij komentarz